Sława Przybylska w Łaszczówce

 

 

Na zaproszenie organizatorów I Festiwalu Pieśni Maryjnej, w dniach 4-7 października br. w Łaszczówce przebywała popularna piosenkarka, Sława Przybylska. Wraz z mężem - Janem Krzyżanowskim - zwiedziła miasto Tomaszów Lub, rezerwat „Piekiełko” i liczne źródełka rzeczne, spotkała się z dziecięcym Zespołem śpiewaczym w Łaszczówce, a przede wszystkim była gościem Festiwalu i jego jurorem. Wystąpiła też ze specjalnie przygotowanym na tę okazję recitalem.

Dla Czytelników „ReWizji” wywiad z gwiazdą polskiej piosenki przeprowadził ks. Tadeusz Sochan, proboszcz parafii Łaszczówka.

 

 

 

Ks. T. Sochan: Podejmując myśl zorganizowania I Festiwalu Pieśni Maryjnej w Łaszczówce, dla podniesienia jego rangi, przewidziałem miejsce dla szczególnego Gościa. Od wielu lat trwająca znajomość i przyjaźń z Panią zaowocowała radosnym zachwytem Pani dla mojego pomysłu i zdecydowaną chęcią udziału w tej imprezie. Wielu nie dowierzało. Czy to możliwe? W Łaszczówce Festiwal i Sława Przybylska?

 

S. Przybylska: A jednak prawda. Serdecznie gratuluję księdzu wspaniałego pomysłu. Od dawna chciałam odwiedzić „świętą małą Republikę", ciekawe okazy ptaków i ogród św. Franciszka w Honiatyczach. Znam je z pięknych fotografii. W Łaszczówce nie ma jeszcze ogrodu, ale są ptaki, urzekający krajobraz złotej polskiej jesieni i co najważniejsze - ludzie, którzy kochają muzykę i śpiew. Na wieść o Festiwalu porzuciłam wszystkie zaplanowane wcześniej zajęcia, porzuciłam piękne Pieniny i dom w Szczawnicy, aby spędzić tu, w Łaszczówce, wzruszające, wspaniałe chwile. Dla mnie i dla męża, obracających się w kręgu sztuki zawodowej, impreza w Łaszczówce to prawdziwa kąpiel u źródeł czystych. Dotknęliśmy, bowiem tego najprawdziwszego, najczystszego źródła polskiej kultury, tego, co przechował w swoich pieśniach, w swoich tekstach poetów ludowych, wszystko to, co w swej twórczości artystycznej przechował polski lud.

Podczas Mszy św. usłyszałam wspaniałe słowa z testamentu kandydatki na ołtarze, Anny Jenke, nauczycielki z Jarosławia: „Iść do ludzi z duszą bogatą w dobroć”. Słowa te znalazły piękną i prawdziwą ilustrację. Wszystko to, co zaprezentowały zespoły w ramach I Festiwalu Pieśni Maryjnej w Łaszczówce, to było właśnie przyjście z duszą pełną dobroci.

 

Ks. T. Sochan: Pani wypowiedź utwierdza mnie w przekonaniu, że impreza była potrzebna i spełniła swoje zadanie.

 

S. Przybylska: Nadzwyczajnie. Jan Paweł II powiedział, że odrodzenie na polskiej ziemi wyjdzie z dołu. I myślę, że uroczystości w Łaszczówce są potwierdzeniem tych słów Papieża, albowiem największą i najgroźniejszą chorobą końca XX wieku jest anemia ducha. Jest zbyt mało inicjatyw leczących tę anemię. Festiwal Maryjny w Łaszczówce jest jednym z tych wspaniałych balsamów, które ją leczą. Słowa i melodie usłyszanych tu pieśni zapewne dla wszystkich, którzy obejrzeli imprezę, będą stanowiły pewien rodzaj lekarstwa, odtrutki na wszystkie cywilizacyjne zagrożenia: na inwazję obrazkowej kultury i na to wszystko, co odciąga nas od myślenia i kształtowania naszego ducha.

 

Ks. T. Sochan: Wielką owacją przyjęty został przez publiczność Pani recital. Czujemy się usatysfakcjonowani, gdyż przygotowała go Pani pod kątem naszego Festiwalu.

 

S. Przybylska: Tak. Czułam, że to będzie spotkanie niezwykłe w moim życiu artystycznym. Wiedziałam, że spotkam tu ludzi mojego dzieciństwa: ludzi prostych, dobrych, szczerych i wrażliwych. Im zadedykowałam swój recital, w którym udział wzięła także bardzo uzdolniona tutejsza młodzież. Nasz wspólny, korespondencyjnie przygotowany koncert, nazwaliśmy „Modlitwy Poetów", albowiem w tradycji polskiej literatury i naszej historii, poeci pomogli nam swoimi tekstami, którym źródłem była wiara i kult Matki Bożej. W szczególnie dramatycznych okresach naszej historii, to właśnie ludzie słowa, poeci, pomogli nam przetrwać, przeżyć i zwyciężać.

Jestem szczęśliwa, że mogłam być w Łaszczówce. Dziękuję serdecznie ks. Tadeuszowi za zaproszenie. Doznałam tu tak wiele ciepła, serdeczności i gościnności. Czułam się rodzinnie i przyjacielsko. Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników Festiwalu, jego Sponsorów, gościnnych mieszkańców Łaszczówki i wszystkich, z którymi dane było mi przeżyć coś wyjątkowego. Szczęść Boże!

 

Ks. T. Sochan: Bardzo dziękuję Pani za rozmowę. Zapraszamy na kolejny Festiwal i otwarcie ogrodu św. Franciszka.

 

 

Design by Yuriy Petrovskyy